Miedź w praktyce: dekory i projekty, które już zrealizowaliśmy — odsłona pierwsza

Miedź jest materiałem, który żyje. Niemal dosłownie — reaguje na światło, zmienia odcień w zależności od pory dnia, ma własny charakter, którego żaden inny metal nie potrafi podrobić. W Copper Philosophy pracujemy wyłącznie z litą, prawdziwą miedzią — nie z powłoką, nie z imitacją. Każdy dekor wykańczamy ręcznie według autorskich receptur, które pozwalają nam uzyskać różne kolory patyny: głębokie zielenie, turkusy, ciepłe brązy przechodzące w czerń. I właśnie dlatego nawet dwa panele z tego samego wzoru nigdy nie są identyczne. To nie wada — to istota rzemiosła i jeden z powodów, dla których ludzie sięgają po rzeczy robione ręcznie. Chcą mieć coś wyjątkowego. Coś, czego nie ma nikt inny. My również. Dlatego powstało Copper Philosophy.

Postanowiliśmy zacząć serię wpisów, którą nazywamy „Miedź w wielu odsłonach”. Właśnie to chcemy pokazać: jak jeden materiał potrafi działać zupełnie inaczej w zależności od przestrzeni, stylistyki i sposobu zastosowania. Będziemy opisywać nasze realizacje i projekty, za którymi stoi konkretna historia i konkretna decyzja projektowa. Dziś — pięć pierwszych.

Copper Philosophy wystawa1

Kuchnia w pracowni Hanny Pietras — miedź zamiast płytek

W kuchni w pracowni architektonicznej Hanny Pietras pojawiły się dekoracyjne panele miedziane z kolekcji „Power of Softness”, którą wcześniej zaprojektowała z nami. Roślinny rysunek w dużym formacie wraz z gładkim wzorem tworzy nad zabudową jedną spójną dekoracyjną ścianę. Jasny blat, czekoladowe fronty i miedź pośrodku: zestawienie proste, a efekt zaskakująco ciepły i szlachetny. 

To projekt, który dobrze pokazuje, że miedziane panele ścienne wykonujemy na wymiar, dopasowane do konkretnej zabudowy. Miedź w kuchni nie musi oznaczać płytek — może być czymś zdecydowanie bardziej architektonicznym. Ten szlachetny metal jest często wybierany do biur. Pomaga budować prestiżowy wizerunek marki w oczach klientów.

Zdjęcia: Mood Authors

Szara łazienka — turkusy i zielenie, które zamieniły ją w domowe spa

Nad wanną w spokojnej, szarej łazience zawisł panel D0015 — i natychmiast przeniósł całe wnętrze bliżej klimatu spa. Zieleń i turkus, paleta kojarząca się z naturą, wodą i minerałami, przełamuje powściągliwą szarość w sposób, którego żadna farba by nie osiągnęła.

Jednak najbardziej w tym projekcie fascynuje nas coś innego: drobne miedziane fragmenty między turkusowymi akcentami łapią światło inaczej rano, inaczej przy wieczornym oświetleniu lub świecach. Panel nie jest statyczny — ma swoją głębię i energię. Właśnie dlatego miedź w łazience działa tak wyjątkowo.

Salon fryzjerski — miedź jako wyróżnik miejsca

Trójwymiarowe panele dekoracyjne za każdym stanowiskiem pracy zostały ujęte w ramy ze sztukaterii — i ten jeden zabieg zmienił wszystko. Tworzyliśmy już te wzory, ale w formie obrazu. Tutaj to inny efekt. Każde tło za lustrem składa się z cienkich płytek miedzianych z różnym rodzajem wykończenia nakładanych jedna nad drugą. Miedź bardzo dobrze komponuje się z kolorem ścian Cloud Dancer, który dodaje wnętrzu lekkości i oddechu.

Właścicielce zależało na tym, żeby salon był rozpoznawalny — żeby klientki go zapamiętały i wracały też ze względu na przestrzeń. Miedź zrobiła to z typową dla siebie klasą.

Panele w mieszkaniu — jeden motyw, dwa pomieszczenia

To wnętrze ma klimat spokojny i przemyślany: jasne ściany, naturalne drewno, dużo powietrza. W salonie za sofą pojawiły się płytki PD0010 — zieleń patyny i trójwymiarowa powierzchnia wprowadzają kolor w strefę dzienną. W przedpokoju nad komodą zawisnęły wąskie panele z efektem młotkowania, zamiast obrazka. To bardzo indywidualne podejście do dekoracyjnych elementów na ścianach.

Dwa pomieszczenia, dwa różne wykończenia miedzi — a mieszkanie jest spójne. Miedź ma tę właściwość: nawet w różnych odsłonach brzmi jak jeden język.

Instalacja artystyczna  — kompozycja z płytek miedzianych

Druga edycja wystawy „Życie ze Sztuką”, zorganizowana przez Galerię Your Art Maison i pracownię Hanny Pietras, odbyła się w łódzkiej kamienicy — dawnym mieszkaniu i pracowni architektki. Stworzyliśmy na tę okazję instalację ścienną z miedzianych płytek, dopasowaną do charakteru historycznej przestrzeni — zarówno formą, jak i kolorystyką. Instalacja pokazała miedź w roli materiału artystycznego: precyzyjnie wykonanego, ale z wyraźnym temperamentem. Różnorodność wzorów i formatów naszych płytek pozwala tworzyć takie kompozycje samodzielnie. 

Ciąg dalszy nastąpi

To dopiero pierwsza odsłona. W kolejnych częściach serii pokażemy więcej projektów — różne przestrzenie, różne skale, różne sposoby na miedź. Zarówno wnętrza prywatne, jak i komercyjne. Zarówno subtelne akcenty, jak i projekty, w których miedź jest absolutnym głównym bohaterem.

Warto zaglądać na naszego bloga regularnie. Tworzymy go dla Ciebie.